Toczeń jest mało znaną chorobą dotyczącą głównie kobiet, szczególnie młodych - w wieku 15-40 lat. Występuje u nich około 8-10 razy częściej niż u mężczyzn.
Wyróżniamy dwie główne postacie tocznia: jedna jest ograniczona do skóry (postać skórna), a druga obejmuje wiele narządów i układów (toczeń układowy). Czasami do nazwy choroby dodaje się również określenie "rumieniowaty" z powodu występowania na twarzy rumienia o charakterystycznym kształcie motyla. Szkodliwe przeciwciała Przyczyny tocznia nie są znane. Należy on do dosyć szerokiej grupy chorób zwanych autoimmunologicznymi, w których zaburzone jest działanie naszego układu obronnego. Wtedy (najczęściej w odpowiedzi na jakąś infekcję) powstają przeciwciała skierowane przeciwko komórkom (bądź ich częściom) własnego ustroju. Przeciwciała łączą się z konkretnym miejscem takiej komórki zwanym antygenem, tworząc tzw. kompleks immunologiczny. Krążące po całym ciele kompleksy są odpowiedzialne za występowanie objawów w wielu narządach. W przypadku tocznia antygenem jest DNA - kwas dezoksyrybonukleinowy, główny składnik jądra komórkowego przenoszący informację genetyczną. Trudne rozpoznanie Rozpoznanie tocznia układowego jest trudne. Dlatego Amerykańskie Towarzystwo Reumatologiczne opracowało 11 kryteriów ułatwiających postawienie diagnozy. Obejmują one podstawowe objawy kliniczne i laboratoryjne, w tym obecność przeciwciał przeciwjądrowych. Toczeń rozpoznaje się przy spełnieniu przynajmniej 4 z tych kryteriów. Nie tylko motyl...
Jak w przypadku wielu chorób autoimmunologicznych występowanie tocznia jest związane najprawdopodobniej ze skłonnościami zakodowanymi w naszych genach. Pojawienie się objawów choroby prowokują często tzw. czynniki wyzwalające. Jest to np. światło słoneczne (zmiany skórne), infekcje wirusowe i niektóre leki (przeciwpadaczkowe - np. fenytoina; hydralazyna, izoniazyd, chlorpromazyna, doustne leki antykoncepcyjne). Toczeń wywoływany przez leki to specyficzna postać tej choroby zwykle o łagodniejszym przebiegu niż toczeń "samoistny".
Objawy tej choroby są tak bardzo różnorodne, że przypomina on różne inne schorzenia i dlatego postawienie diagnozy zwykle się opóźnia. Jak zwykle jedną z ważnych kwestii jest odpowiednia edukacja lekarzy i ich świadomość istnienia takiej choroby, szczególnie u kobiet.
W toczniu charakterystyczne są też zmiany drobnych naczyń skóry, najczęściej rumień okołopaznokciowy i rozszerzenia naczyń (tzw. teleangiektazje). Dobrze znany jest też objaw Raynauda, który polega na napadowym zblednięciu i zasinieniu palców najczęściej pod wpływem zimna i stresu. Podkreślmy jednak, że występowanie tego częstego u kobiet objawu nie oznacza automatycznie, że chorują one na toczeń.
U prawie wszystkich pacjentek występują objawy "reumatyczne": bóle mięśni i stawów oraz zapalenie tych ostatnich, przypominające niekiedy zniekształcające i okaleczające zmiany spotykane w reumatoidalnym zapaleniu stawów (dawniej nazywanym gośćcem przewlekłym postępującym).
Groźne jest zajęcie przez chorobę układu krążenia (głównie serca). Zapalenie dotyczy wtedy wsierdzia (błony wyściełającej serce od wewnątrz), osierdzia (podobna błona, tyle że od zewnątrz) oraz mięśnia serca.
Jednak najgroźniejsze jest objęcie procesem chorobowym nerek. Boją się tego wszyscy reumatolodzy. Dochodzi do tego u 50% chorych na toczeń. Na dodatek początek tych zmian może być nieuchwytny, doprowadzając do znacznego zniszczenia struktur nerek i ich niewydolności. Najczęstszym objawem jest białko w moczu, mogą zjawić się tam również krwinki: czerwone i białe, oraz wałeczki. Zapalenie nerek przebiega najczęściej przewlekle z okresowymi zaostrzeniami i ustępowaniem choroby (remisjami).
Kolejnym narządem zajętym przez toczeń mogą być płuca. Zmiany polegają wtedy na ich ostrym lub przewlekłym zapaleniu oraz zapaleniu opłucnej (błony pokrywającej płuca).
Jeśli choroba atakuje również ośrodkowy układ nerwowy, to może pojawić się padaczka, czy też ogólne zaburzenia sprawności umysłowej.
Dowodem, że toczeń może zająć prawie każdy narząd i układ, są też częste zmiany obrazu krwi. Pojawia się niedokrwistość, spada liczba białych krwinek i płytek krwi. Często powiększają się węzły chłonne, śledziona i wątroba. Całości dopełnia (chociaż nie wyczerpuje) występowanie choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy oraz zaburzenia krzepnięcia.
Nie wolno również zapomnieć o tzw. objawach ogólnych, nie związanych z żadnym konkretnym układem czy narządem. Jest to np. gorączka (czasami bardzo wysoka) oraz uczucie zmęczenia i zmniejszenie masy ciała.
Przebieg choroby zwykle charakteryzuje się nawrotami objawów przedzielonych okresami bezobjawowymi (tzw. okresami remisji).
Co badać Poza opisanymi już zmianami w obrazie krwi i moczu, w toczniu spotykamy również podwyższone OB oraz przesunięcia w proteinogramie, który mówi nam, jaki jest procentowy udział różnych białek w osoczu. Czy toczeń można wyleczyć? Wydaje się, że obecnie możemy jedynie złagodzić jego przebieg. Nie dysponujemy na razie zbyt licznymi skutecznymi środkami wpływającymi na istotę mechanizmu rozwoju tocznia - proces niszczenia przez chorobę własnych tkanek. W pewnej mierze zapobiegają temu glikokortykoidy (popularnie zwane sterydami) i inne leki immunosupresyjne, czyli hamujące niekorzystne - w tym wypadku - działanie układu immunologicznego (obronnego).
Bardziej specyficznym badaniem jest jednak określenie obecności tzw. przeciwciał przeciwjądrowych. Pamiętamy bowiem, że toczeń jest chorobą autoimmunologiczną, a antygenem jest własne DNA znajdujące się właśnie w jądrze komórkowym.
Terapię zaczynamy od spokojnego wytłumaczenia pacjentowi i rodzinie istoty zaburzeń i prawdopodobnego przebiegu choroby. Pięć lat przeżywa obecnie ok. 81% chorych, 10 lat - 71%, a 20 lat połowa z nich. Są to lepsze wskaźniki niż przed kilkunastoma jeszcze laty. Na rokowanie w znacznej mierze wpływa to, czy są zajęte nerki i układ nerwowy. Teraz jednak pojawiła się możliwość tzw. plazmaferezy (w dużym uproszczeniu jest to wymiana osocza krwi) oraz w krańcowych wypadkach przeszczepu narządu.
Oprócz glikokortykoidów stosujemy także niesteroidowe leki przeciwzapalne, np. ibuprofen czy indometacyna, oraz niektóre leki przeciwmalaryczne, które okazały się przydatne również w reumatologii.
W przypadku tocznia wywoływanego przez leki należy w pierwszym rzędzie odstawić szkodliwy preparat. Zwykle wystarczy to do całkowitego cofnięcia się objawów.
Dodajmy jeszcze, że pacjentka powinna pozostawać pod opieką poradni reumatologicznej, a okresowo należy się liczyć z możliwością hospitalizacji.
Na koniec wspomnijmy, że (niestety) w toczniu jest zwiększone ryzyko samoistnego poronienia, a w przypadku zajęcia stawów objawy nasilają się w tym właśnie okresie. Nie oznacza to oczywiście, że kobieta nie może zajść w ciążę. Powinna to jednak przedyskutować i zaplanować razem z ginekologiem-położnikiem.
Być może w przyszłości, kiedy poznamy już genetyczne podłoże tej i innych chorób oraz nauczymy się "naprawiać" wadliwe geny, toczeń stanie się uleczalny.
Choroba (toczeń rumieniowaty układowy) odmieniła życie klinicystki. Chorobę tę zwalczyła dzięki medycynie chińskiej i tybetańskiej. Od tego czasu (od 9 lat) zajmuje się terapią naturalną na bazie doświadczeń chińskiej medycyny. W swojej pracy stosuje unikatową metodę diagnostyczną pozwalającą na uzyskanie pełnej informacji o zdrowiu i najwcześniejszych sygnałach pojawienia się symptomów chorobowych, niemożliwych do stwierdzenia drogą innych metod diagnostycznych, jak np. USG, rentgen, tomografia komputerowa.
Toczeń jest jedną z najbardziej złośliwych chorób. Bo kiedy organizm zaczyna atakować samego siebie, zastrzyk czy pigułka niewiele pomoże.
Wciąż pozostaje chorobą mroczną, nieodkrytą. Mało o nim wiemy. Kolorowe gazety nie przepadają za tego typu dolegliwościami, a scenarzyści zazwyczaj wybierają choroby nowotworowe. W ostatnim czasie sprawa tocznia została poruszona za sprawą serialowego hitu „Magda M.”. Na chorobę tę cierpiał główny bohater mecenas Piotr Korzecki (grał go Paweł Małuszyński). Ci, którzy naprawdę walczą z toczniem mogą co najwyżej pokręcić bezradnie głową. Bo cudowna szczepionka nie istnieje, a życie z chorobą nie ogranicza się jedynie do regularnego odpoczynku. Toczeń rumieniowaty to w głębokim skrócie choroba autoimmunologiczna, w której układ odpornościowy zamiast wspierać organizm w walce z chorobą, sam zaczyna go atakować. Co wywołuje chorobę? Do chwili obecnej nie wiadomo. Prawdopodobnie specyficzny zapis w genach, który można „obudzić” np. zbyt silną ekspozycją na słońce, przewlekłą infekcją wirusową czy stosowaniem przez długi czas pewnych leków, np. przeciwarytmicznych. Niektórzy uważają też, że winne mogą być doustne leki antykoncepcyjne. Ogólnie chorobę można podzielić na: toczeń rumieniowaty skórny (zewnętrzny) oraz toczeń rumieniowaty układowy, czyli wewnętrzny (organizm zaczyna uszkadzać kolejne narządy, m.in. nerki, serce, płuca, mózg). Leczenie tocznia nie jest łatwe. Mimo badań i poszukiwań, nie udało się jeszcze opracować preparatu, który pozwoliłby całkowicie wyleczyć to schorzenie. W terapii wykorzystuje się sterydy, leki pobudzające układ odpornościowy, a także leki przeciwzapalne oraz przeciwmalaryczne. Niekiedy wykonuje się też zabiegi wymiany osocza krwi (tzw. plazmafereza).Badania od A do Z
W przypadku jakiegokolwiek podejrzenia choroby konieczne są specjalistyczne analizy, które pozwalają m.in. wykryć obecność przeciwciał przeciwjądrowych. Lekarz powinien zalecić też badania krwi, skóry, błon śluzowych, oczu, stawów, RTG klatki piersiowej, echo serca, USG jamy brzusznej, a nawet biopsję nerki oraz tomografię.
Nadzieja w naukowcach
Równie ważną rolę jak leczenie farmakologiczne odgrywa psychoterapia i odpowiednie podejście do pacjenta. Wielu z chorych, gdy słyszy diagnozę, jest przerażonych, wydaje im się, że już nic nie jest w stanie ich uratować, że zostaną oszpeceni, upośledzeni fizycznie i umysłowo. Tymczasem im szybciej udaje się wykryć chorobę i włączyć odpowiednią terapię, tym lepsze rokowania na przyszłość. Statystycznie rzecz ujmując, pacjenci z toczniem przeżywają minimum 5 lat, ale ponad połowa żyje z chorobą nawet 20 lat i więcej (warunkiem jest oczywiście to, że nie doszło do uszkodzenia narządów wewnętrznych).
Szansą i nadzieją dla chorych są trwające na całym świecie badania mające na celu nie tylko znalezienie cudownego preparatu, który pozwoli pokonać tocznia, ale także szukające odpowiedzi na temat przyczyn tej choroby.
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 5 380 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||

często zamyślona... zakręcona (chyba pozytywnie) dziewczynka...hmm uwielbiam szaleć z przyjaciółmi ;) barrdzo uparta... (może aż za bardzo)
Myślę sobie że najważniejsza w życiu jest wewnętrzna siła i dobry charakter. Zewnętrzna uroda przemija a piękne wnętrze pozostaje. Jestem trochę na bakier z modą,najważniejsze, że czuję się dobrze. Kiedy patrzę w lustro nie zachwycam się sobą specjalnie, wygląd zewnętrzny to nie wszystko. Uroda może być różna a każdemu podoba się coś innego. Uczę się przez całe życie a najważniejsze jest wykształcenie. Przyjaźń jest bardzo ważna w życiu. Każdy ma przyjaciela,a życiu ma się ich tylko kilka, ale ci którzy nimi są powinni być dla nas najważniejsi. Musimy czuć,że zawsze możemy na nich liczyć. Zgadzam się z przysłowiem prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Czasem przyjaciel może okazać się nie przyjacielem. Miłość tylko ze wzajemnością.
Zawsze byłam ciepłą i wrażliwą osobą, kocham nawiązywać nowe znajomości, kocham muzykę, malować i grać.

często zamyślona... zakręcona (chyba pozytywnie) dziewczynka...hmm uwielbiam szaleć z przyjaciółmi ;) barrdzo uparta... (może aż za bardzo)
Myślę sobie że najważniejsza w życiu jest wewnętrzna siła i dobry charakter. Zewnętrzna uroda przemija a piękne wnętrze pozostaje. Jestem trochę na bakier z modą,najważniejsze, że czuję się dobrze. Kiedy patrzę w lustro nie zachwycam się sobą specjalnie, wygląd zewnętrzny to nie wszystko. Uroda może być różna a każdemu podoba się coś innego. Uczę się przez całe życie a najważniejsze jest wykształcenie. Przyjaźń jest bardzo ważna w życiu. Każdy ma przyjaciela,a życiu ma się ich tylko kilka, ale ci którzy nimi są powinni być dla nas najważniejsi. Musimy czuć,że zawsze możemy na nich liczyć. Zgadzam się z przysłowiem prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Czasem przyjaciel może okazać się nie przyjacielem. Miłość tylko ze wzajemnością.
Zawsze byłam ciepłą i wrażliwą osobą, kocham nawiązywać nowe znajomości, kocham muzykę, malować i grać.
WITAM SERDECZNIE !! TOCZEŃ JEST JEDNĄ Z NAJBARDZIEJ ZŁOŚLIWYCH CHORÓB. PONAD 4 LATA TEMU W SIERPNIU 2007 ROKU ZACHOROWAŁAM NA TOCZNIA (TOCZEŃ RUMIENIOWATY UKŁADOWY)
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: